Według analizy cytowanej przez „The Guardian”, niemal 60 proc. wszystkich nowych domowych magazynów energii instalowanych w krajach innych niż Chiny powstało w tym roku właśnie w Australii. Do lipca podłączono około 415 tys. nowych baterii, czyli mniej więcej jedną na każde 25 gospodarstw domowych.
Australijczycy instalują domowe magazyny energii szybciej niż jakikolwiek kraj świata poza Chinami. Efekt zaczyna być widoczny nie tylko w statystykach, ale także w rachunkach za prąd. Ceny energii spadają, a miliony gospodarstw domowych stają się jednocześnie producentami i magazynami energii. To doświadczenie może być szczególnie interesujące dla Polski, która już dziś należy do europejskich liderów fotowoltaiki.
Jeszcze kilka lat temu dyskusja o transformacji energetycznej koncentrowała się głównie na panelach słonecznych i farmach wiatrowych. Krytycy odnawialnych źródeł energii regularnie wskazywali ten sam problem: słońce nie świeci w nocy, a wiatr nie wieje zawsze wtedy, gdy potrzebujemy energii.
prof. dr hab. Michał Wieczorowski, dr Adam Lewandowski, dr Wojciech Prus